V Konferencja Jobs and Development: Better Jobs for Development 2021

Jobs story

rozpoczęcie

zakończenie

Piąta edycja współorganizowanej przez IBS konferencji Jobs and Development miała w tym roku miejsce w dniach 1-3 września. Konferencja, podobnie jak w poprzednim roku, odbyła się online.
 



Kluczowe wnioski

  • W czasie gdy światowe gospodarki wychodzą z pandemii, decydenci polityczni będą musieli skoncentrować się na tworzeniu lepszych, bardziej odpornych na kryzys miejsc pracy oraz zarządzaniu zmianą technologiczną na rynku pracy.
  • V edycja konferencji "Jobs and Development" obejmowała ponad 50 artykułów z ponad 20 krajów.
  • Podczas panelu dotyczącego migracji eksperci jednoznacznie podkreślali znaczenie przekazów pieniężnych jako finansowego koła ratunkowego dla krajów rozwijających się oraz rolę instytucji, infrastruktury, dostępu do danych i wsparcia krajów przyjmujących migrantów ekonomicznych.
Gospodarzami trzydniowej wirtualnej konferencji, która odbyła się na początku września, był Bank Światowy, IZA, UNU-WIDER oraz Network on Jobs and Development. W wydarzeniu, w którym uczestniczyło łącznie ponad 1600 osób, zaprezentowano prawie 50 artykułów z 22 krajów.  

Tegoroczna konferencja wysłała silny sygnał, że – gdy świat wyjdzie z pandemii – decydenci będą musieli skupić się na tworzeniu lepszych, bardziej odpornych na kryzys miejsc pracy oraz na zarządzaniu zmianą rynku pracy kontekście globalnych wyzwań - w tym zmian klimatycznych, nierówności płci i skrajnego ubóstwa . W swoim wystąpieniu otwierającym, Gary Fields z IZA podkreślił, że „ta coroczna konferencja stała się jednym z najważniejszych miejsc spotkań osób zajmujących się kwestiami zatrudnienia w krajach rozwijających się”.

 

Strategia promująca rozwój i powstawanie miejsc pracy wysokiej jakości

 

Wśród najważniejszych momentów konferencji znajdują się dwa wykłady gościnne dotyczące tego, jak tworzyć lepsze miejsca pracy w krajach rozwijających się oraz jak technologia będzie kształtować przyszłość rynku pracy. Dani Rodrik z Harvard Kennedy School wyjaśnił, dlaczego „tradycyjny” model rozwoju krajów rozwijających się – z nieformalnymi pracownikami rolnymi przechodzącymi do formalnych miejsc pracy w przemyśle – nie umożliwia już tworzenia wystarczającej liczby produktywnych miejsc pracy dla pracowników o niskich kwalifikacjach. Twierdził, że globalne innowacje technologiczne w znacznym stopniu obniżyły koszt technologii kapitałochłonnych. To z kolei ograniczyło potencjalną konkurencyjność pracochłonnej produkcji w krajach o niskich dochodach – zwłaszcza w firmach, które konkurują na rynkach światowych. Rezultatem jest „przedwczesna deindustrializacja: pracownicy przechodzą z sektora produkcji przemysłowej do sektora usług znacznie wcześniej i przy znacznie niższych dochodach, w porównaniu do wcześniejszych przypadków industrializacji krajów rozwijających się”.

 

Rodrik przekonywał, że kraje rozwijające się będą musiały stworzyć więcej miejsc pracy wysokiej jakości w innych sektorach, w tym w usługach. W ramach tego procesu powinny powiązać politykę wzrostu i zatrudnienia z polityką społeczną. Stworzyłoby to więcej miejsc pracy, pomogłoby poszerzyć klasę średnią, wzmocnić ochronę socjalną oraz zapewnić lepsze miejsca pracy dla najsłabszych, nisko wykwalifikowanych pracowników. Zalecił priorytetowe traktowanie małych i średnich firm poprzez oferowanie im skutecznej polityki szkoleniowej , zachęt biznesowych do tworzenia miejsc pracy oraz poprzez politykę wspierania inwestowania w nowe technologie.





 

Kształtując przyszłość pracy

 

W swoim przemówieniu David Autor z MIT nakreślił, jak postęp technologiczny zmienił charakter pracy w Stanach Zjednoczonych. Maszyny wprawdzie mogą zastępować pracę, ale z drugiej strony postęp technologiczny tworzy nowe miejsca pracy. „Nie chodzi o to, że kończy nam się praca… maszyny rzeczywiście mają rosnącą przewagę konkurencyjną, ale nowe technologie mogą również udoskonalić ludzką pracę” – powiedział Autor. Podkreślił również że skala zmian jest ogromna: 60% tytułów zawodowych z 2018 roku w USA nie istniało jeszcze w 1940 roku. Ale zmiana technologiczna to tylko część tej historii – pojawianie się nowych zadań i nieistniejących wcześniej miejsc pracy napędzają również globalne zmiany popytu. Autor doszedł do wniosku, że wpływ technologii jest czasami przeceniany w krótkim okresie, ale może być on niedoszacowany w dłuższej perspektywie. Skutki zmian technologicznych następują stopniowo, a sposób, w jaki wpływają na rynek pracy, zależy również od istniejącej infrastruktury i regulacji. Zarządzanie związkiem między wzrostem gospodarczym a rynkiem pracy będzie miało kluczowe znaczenie dla poprawy mobilności społecznej i zmniejszenia nierówności.

 



 

Miejsca pracy i migracje zarobkowe

 

Sesja specjalna Międzynarodowej Organizacji Pracy oraz Banku Światowego dotyczyła sposobów pomiaru zatrudnienia kobiet i mężczyzn i zawierała wyniki ostatnich badań pilotażowych MOP.  Przedstawiono dane dotyczące przedefiniowania zatrudnienia w Afryce Subsaharyjskiej, a także wyniki pilotażu na Sri Lance . Podczas panelu dotyczącego migracji z Ameryki Łacińskiej i Karaibów, prowadzonego przez Michała Rutkowskiego, globalnego dyrektora Banku Światowego ds. Ochrony Socjalnej i Zatrudnienia, omówiono wpływ niskiej jakości pracy, braku bezpieczeństwa, klęsk żywiołowych i zmian klimatu na migrację w tym regionie. Dodatkową presję migracyjną stworzyła niewątpliwie pandemia. Paneliści potwierdzili również znaczenie migracji w promowaniu rozwoju oraz podkreślili rolę instytucji, infrastruktury, wiarygodnych danych oraz wsparcia krajów przyjmujących migrantów. Dilip Ratha, szef KNOMAD w Banku Światowym, zauważył, że przekazy pieniężne migrantów stanowią finansową deskę ratunku dla krajów rozwijających się, przewyższając wpływy z bezpośrednich inwestycji zagranicznych i pomocy rozwojowej. Zaznaczył również potrzebę zadbania o bezpieczeństwo migracji oraz wykorzystania płynącej z niej korzyści dla wszystkich krajów.

 

Tekst ukazał się pierwotnie na stronie Banku Światowego.

 

Więcej o konferencji.

wszystkie wydarzenia