Nie wystarczy obniżyć rachunki. Trzeba sprawić, żeby ludzi było na energię stać

May 11 2026
Po kryzysie energetycznym i zamrażaniu cen większość z nas dobrze wie, że rachunek za energię może zachwiać domowym budżetem. Ale sama cena energii to tylko połowa problemu. Druga połowa to zbyt niskie dochody.

Dla zamożniejszych nawet duże zmiany rachunków będą niemal niezauważalne. Dla mniej zamożnych nawet niewielka podwyżka może oznaczać konieczność rezygnacji z innych podstawowych wydatków.

Polska debata o transformacji energetycznej najczęściej zaczyna się i kończy na kosztach. Czy prąd będzie droższy? Czy ogrzewanie będzie droższe? Czy ETS2 podniesie ceny paliw i energii? Te pytania są uzasadnione. Kryzys energetyczny wywołany wojną w Iranie ponownie pokazał, jak szybko bezpieczeństwo energetyczne staje się problemem społecznym. Wzrost cen ropy i gazu nie jest abstrakcyjnym sygnałem z rynków światowych i bardzo szybko przekłada się na ceny paliw, koszty transportu, ogrzewania i presję na domowe budżety. Dla gospodarstw o wyższych dochodach oznacza to często nieprzyjemną, ale możliwą do udźwignięcia podwyżkę. Dla mniej zamożnych może oznaczać konieczność wyboru między ogrzewaniem, dojazdem do pracy, lekami, albo czynszem.

ETS2 i Społeczny Fundusz Klimatyczny: test dla Polski

W takim momencie wejście w życie ETS2, czyli nowego systemu handlu emisjami obejmującego m.in. paliwa wykorzystywane w budynkach i transporcie drogowym będzie dla Polski kolejnym testem odporności społecznej. W praktyce koszt emisji CO₂ zostanie doliczony do paliw kopalnych używanych w ogrzewaniu i transporcie, a więc pośrednio trafi do rachunków gospodarstw domowych.

Wprowadzeniu ETS2 będzie towarzyszył Społeczny Fundusz Klimatyczny, który ma być jednym z warunków społecznej wykonalności nowej polityki. Jego zadaniem jest złagodzenie skutków ETS2 dla gospodarstw najbardziej narażonych na wzrost kosztów energii i transportu. W polskich warunkach oznacza to przede wszystkim ochronę osób o niskich dochodach, mieszkańców słabo ocieplonych budynków czy ogrzewających się węglem lub gazem. Polska ma być jednym z największych beneficjentów Funduszu i może liczyć na ok. 50 mld zł wsparcia z UE.

Same inwestycje nie wystarczą

Stawką jest zatem to, jak Polska wykorzysta środki z ETS2 i Społecznego Funduszu Klimatycznego. Trwałe obniżenie kosztów energii można osiągnąć przez termomodernizację, wymianę źródeł ciepła czy publiczny transport. Dopłaty i zamrażanie cen mogą być konieczne w nagłej sytuacji, ale nie mogą być jedyną strategią. Jeśli nie zmniejszymy zużycia energii w budynkach i nie wzmocnimy dochodów gospodarstw najbardziej wrażliwych, każdy kolejny szok cenowy, wojna, kryzys dostaw, wzrost cen ropy albo gazu będzie wracał ze zdwojoną siłą.

Inwestycje nie rozwiązują jednak wszystkich problemów energetycznych wśród mniej zamożnych gospodarstw domowych. Wyniki naszych analiz pokazują, że transformacja energetyczna może być korzystna dla gospodarstw o niskich dochodach, ale nie dzieje się to automatycznie i nie od pierwszego roku. W długim okresie dekarbonizacja zmniejsza udział wydatków na energię ubogich gospodarstw z około 40 proc. do 30 proc. do 2040 r. Dla gospodarstw o średnich i wysokich dochodach udział wydatków na energię pozostaje jednak znacznie niższy, w okolicach 5 proc. dochodu. Nierówności „energetyczne” mają charakter strukturalny, a mniej zamożne gospodarstwa muszą znacznie większą część swoich niewielkich dochodów przeznaczać na podstawowe usługi energetyczne.

Problemem są nie tylko ceny, ale też niskie dochody

Pokazuje to, że nawet bardzo duże obniżenie rachunków za energię nie rozwiązuje problemu zbyt wysokich kosztów energii, jeżeli dochody pozostają zbyt niskie. W gospodarstwie, które żyje w kryzysie lub na granicy ubóstwa, każdy rachunek za prąd, ogrzewanie czy ciepłą wodę jest zbyt dużym obciążeniem. Nie dlatego, że energia zawsze jest obiektywnie bardzo droga, ale dlatego, że budżet domowy jest zbyt mały, aby taki wydatek udźwignąć.

Dlatego trzeba ostrożnie podchodzić do nominalnych oszczędności. Zamożniejsze gospodarstwa mogą zyskać więcej w złotówkach, bo często mieszkają w większych domach, więcej konsumują i mają wyższe rachunki. Jednak dla nich obniżka o kilkadziesiąt czy nawet ponad sto złotych miesięcznie może być praktycznie niezauważalna w relacji do całego budżetu. Dla gospodarstwa o niskich dochodach podobna, a nawet mniejsza kwota może decydować o tym, czy uda się zapłacić za ogrzewanie, czynsz, leki albo żywność.

Ten sam mechanizm działa przy podwyżkach. Nominalnie większy wzrost rachunków może pojawić się u bardziej zamożnych gospodarstw, ale społecznie najbardziej odczują go mniej zamożni. To oni mają najmniejszy margines dostosowania. Nie mogą łatwo ograniczyć innych wydatków, bo ich budżety już wcześniej były napięte. Nie mogą szybko wymienić źródła ciepła, bo nie mają oszczędności. Nie mogą zainwestować w termomodernizację, jeżeli nie mają zdolności kredytowej albo mieszkają w budynku, którego modernizacja zależy od decyzji wspólnoty, właściciela lub gminy.

Transformacja energetyczna może zmniejszyć koszt energii, poprawić efektywność budynków i ograniczyć podatność gospodarstw domowych na przyszłe kryzysy cenowe. Ale nie zastąpi polityki społecznej, w tym stabilnych świadczeń i usług publicznych. Należy obniżać rachunki, ale jeżeli dochody pozostaną niskie, gospodarstwa domowe nadal będą w kryzysowej sytuacji.

Transfery i termomodernizacja muszą iść w parze

Wyniki naszych badań pokazują właśnie tę różnicę między ochroną krótkoterminową a trwałą zmianą. Transfery pieniężne są szczególnie ważne na starcie ETS2. Bez nich pierwsze lata nowego systemu mogą być dla najuboższych gospodarstw szczególnie trudne. Dzięki transferom udział wydatków na energię gospodarstw o niskich dochodach może zmniejszyć się z około 40% do 20%. Wtedy udział wydatków na energię w dochodzie będzie nawet o 10 punktów procentowych niższy niż w przypadku samych inwestycji.

Alternatywa: „transfery czy termomodernizacja?” jest fałszywa. Potrzebujemy obu instrumentów. Najpierw konieczna jest ochrona przed szokiem cenowym, szczególnie w latach 2028–2032, kiedy ETS2 zacznie wpływać na koszty paliw i ogrzewania. Równolegle trzeba szybko uruchamiać inwestycje, bo ich przygotowanie i realizacja wymagają czasu. Jeśli zaczniemy za późno, transfery będą musiały trwać dłużej, a rachunek społeczny i budżetowy będzie wyższy.

Sprawiedliwość zdecyduje o powodzeniu transformacji

Transformacja energetyczna może zmniejszyć obciążenie rachunkami, ale sama nie usunie nierówności, nawet energetycznych. W naszych scenariuszach udział wydatków na energię gospodarstw o niskich dochodach spada do 30% w 2040 r., ale nadal pozostaje około 5 razy wyższy niż w gospodarstwach o średnich i wysokich dochodach. To oznacza, że nawet po znaczącej poprawie energia pozostaje dla najuboższych wydatkiem pochłaniającym 1/3 budżetów. Dla części gospodarstw rachunki są za wysokie nie tylko dlatego, że energia jest droga, lecz dlatego, że dochody są za niskie.

Dlatego transformację energetyczną powinniśmy opierać o inwestycje w niższe rachunki, lepsze mieszkania i większe bezpieczeństwo. Ale to podejście będzie wiarygodne tylko wtedy, gdy gospodarstwa domowe zobaczą, że są chronione przed wzrostem cen energii na starcie i odczują trwałą poprawę w kolejnych latach. Jeżeli ETS2 zostanie wprowadzony bez odpowiednich transferów, może zostać odebrany jako kolejny koszt narzucony osobom, które już teraz są w najtrudniejszej sytuacji. Jeżeli inwestycje ze Społecznego Funduszu Klimatycznego ominą najuboższych, transformacja tylko pogłębi nierówności i poczucie niesprawiedliwości.


Artykuł Jakuba Sokołowskiego ukazał się p.t.: “Nie wystarczy obniżyć rachunki. Trzeba sprawić, żeby ludzi było na energię stać” na portalu wyborcza.biz

authors IBS:
Jakub Sokołowski
ekonomista
see more
authors:
Newsletter
We value your privacy
Cookie settings
Some cookies are necessary for the proper operation of our site. We also encourage you to agree to the use of analytical tool cookies. They allow us to continuously improve the site. You can find more information in the Privacy Policy. More.
Customize Reject all Accept all
Cookie settings
Customize settings
"Necessary" cookies are required for the operation of the site. Consent to the other categories, will help us improve the operation of the site. Third-party companies, such as: Google, also store cookies. For more information: data use and privacy. Cookies set by Google for logged in users.
Necessary cookies are required for the proper operation of the site.
Store the data of analytical tools such as: Google Analytics.
They store data related to the ad function.
Allows user data related to advertisements to be sent to Google

There is no cookies.

Allows personalized ads to be displayed

There is no cookies.

Save settings Accept all
Cookie settings
Skip to content